Wczorajsze mecze w ramach dwudziestej szóstej kolejki małopolskiej grupy czwartej ligi przyniosły rozczarowanie dla kibiców tarnowskich zespołów. Zarówno Metal Tarnów, jak i Unia Tarnów doznali porażek różnicą trzech bramek. Obie drużyny zagrały na wyjazdach, a ich rywale potwierdzili dobrą formę na własnym terenie. Po wczorajszych rezultatach, sytuacja obydwu ekip w tabeli uległa pogorszeniu.
Metal Tarnów zmierzył się z Popradem w Muszynie. Kluczowym momentem meczu okazała się druga połowa, gdzie po zaledwie pięciu minutach gry na listę strzelców wpisało się trzech zawodników gospodarzy. Michał Piszczek otworzył wynik, a następnie Andrii Lisak i Pavlo Chmelenko ustalili rezultat spotkania na 3-0. Dodatkowo Metal musiał zmagać się z osłabieniem, gdyż już w 12 minucie Kamil Kieroński otrzymał czerwoną kartkę. Ta porażka spowodowała, że drużyna spadła na piętnaste miejsce w tabeli.
Unia Tarnów natomiast rywalizowała z Beskidem Andrychów, wiceliderem rozgrywek. Mecz rozpoczął się zdecydowanym akcentem ze strony gospodarzy, którzy już w 2 minucie zdobyli pierwszą bramkę. Dawid Hałat w krótkim czasie zagwarantował swojej drużynie przewagę, a kolejno Szymon Wróblewski dołożył jeszcze dwie bramki. Unia odpowiedziała jedynie jednym golem, który zdobył Husman Duro Ajanaku w 69 minucie. Gospodarze, zmuszonych do gry w osłabieniu, stracili dwóch zawodników, co jeszcze bardziej utrudniło tarnowskiej drużynie odwrócenie losów meczu. Ostatecznie Unia, mimo porażki, utrzymała szesnaste miejsce w tabeli.
Źródło: Urząd Miasta Tarnów
Oceń: Trzybramkowe porażki tarnowskich drużyn w IV lidze
Zobacz Także



